Kilogramki

Twój Strażnik wagi

czwartek, 22 listopada 2012

Po długiej przerwie..

Witam! Witam!


Długo mnie nie było.. postanowilam podstumowac moja walke z Dukanem.
Kilogramy schodzily1-2 tygodniowo. Jak juz przestawilam sie na Dukana łatwo było mi się go trzymac. Przy wadze 62kg przeszlam na 3 faze, pozniej na 4 i co teraz? wrocilo mi 8 kg! (pozybylam sie 12)
Podczas diety mialam duze problemy z cera, wlosy mi wypadaly. Kiedy chcialam wrocic z powrotem do 1i2 fazy efektów widac nei bylo (nawet po miesiecznym stosowaniu diety).. najwyrazniej moj organizm sie juz uodpornil.

Czas na nowy etap! Dieta South Beach- wybralam ja poniewaz polecil mi ja dietetyk. Nie rozni sie ona bardzo od diety Dukana ale zawsze cos. Jestem na niej od 9dni i 3 kg mniej :)! Aktualna waga do 67 kg. Chcę zejsc do 60 kg badz 58 :) Trzeba jakos wcisnac sie w kreacje sylwestrowa :) Poki co problemow z cera nie mam, wlosy ok. Ale to tylko poczatki. 


Podsumowujac- diety Dukana nie polecam, efekty sa ale krotkotrwale. Moja ciocia schudla 25kg, do tej pory jest 2tyg w miesiacu na diecie bialkowej, 2 tyg je jak podczas  fazy, kiedy przeszla na 3 i 4 faze zaczela tyc. Do tej pory przytyla 6kg a przeciez nie chodzi o to, zeby non stop się katowac dietami do konca zycia. Dieta South Beach to jak dla mnie nie jest dieta sama w sobie lecz bardziej zdrowy tryb zywienia. Moje przepisy umieszcze pozniej, nie zbaieraja mi duzo czasu, pieniazki ida tak samo jak przy Dukanie ale sa plusy takie jak mozliwosc jedzenia maksymalnie 1 lyzeczki dziennie masla orzechowego, ktore uwielbiam! no i awokado! 


Moze jest ktos chetny aby przejsc na diete razem ze mna i dotrzymac mi kroku? Razem razniej! ;) Brakowalo mi pisania bloga.. teraz bede tu czesciej. 



Buziaki! :**
Na weekend zrobie sobie zdjecia jak wygladam teraz- na poczatku diety South Beach- i pozniejsze efekty :)




16 komentarzy:

  1. Ooo, w końcu jesteś!:)
    Ja tam 66-67 i 0 motywacji do diety :O
    Ale cieszę się, że jesteś:) A SB dobrze wspominam: Jeszcze bym chciała raz spróbować, ale taka pogoda, że bez czekolady to się chyba nie obejdzie..;)
    Nie no....żartuję:) Też bym chciała 60 ważyć, oj tak... Ale ta motywaaacjaaaaaaa....:(
    Pozdrawiam Cię i ściskam i trzymam kciuki:) :*

    OdpowiedzUsuń
  2. A to byłam ja, Gosza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyslilam sie, ze to Ty ;D ja nabralam motywacji miedzy innymi - WCISNAC SIE W SUKIENKE SYLWESTROWA ;D i dobrze w niej wygladac.. jutro rano mam zamiar stanac na wage ale sie boje ;) no to motywuj sie, smigaj do sklepu po zapasy zywnosci i startuj od jutra :)) ! Razem bedzie nam razniej ;))

      Usuń
  3. Postaram się ruszyć od kolejnego tygodnia! bo teraz to miałam małe urwanie głowy;) ale wsparcie by mi się chyba przydało...:X
    pozdrówki:)
    A! i czekam na te Twojen zdjęcia z niecierpliwością, one na pewno pomogą mi się zmotywować :D
    gosza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od kolejnego tygodnia- znaczy, ze wystartowalas od poniedzialku czy startujesz za tydzien? A jak z Twoja waga? Ja mam urwanie glowy na uczelni ale to mi pasuje bo nie mam czasu na to, zeby skusic sie na cos dobrego :D

      Usuń
  4. Moja waga- 66-67. No i teraz mam zamieszanie z mieszkaniem, bo będę się przeprowadzać niedługo, remonty, te sprawy...nie wiem, czy będzie czas na szykowanie posiłków, jak to robiłam na SB-w wakacje, więc czasu więcej, i pomysły jakoś były i warzyw więcej....tak, wiem, kręcę trochę nosem ;)
    Ale się w końcu zmobilizuję, bo znam siebie. Tylko ta motywacja.
    Teraz dobrą energię mogę Tobie podesłać i za Ciebie trzymać kciuki ;)
    Dobrze, że wróciłaś na bloga :D :*
    Gosza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to trzyma sie ta Twoja waga dobrze ;)) Ja dalej na SB ale dowiedzialam sie o jeszcze jednej diecie(komentarz nizej) i zaraz sprawdze co to za dieta :D ale poki co zostaje przy SB :) Buziaki ;* aaaaaaaaaaaaa i powodzenia w remoncie!

      Usuń
  5. Hej Kochana ;)

    Też walczę z niedoczynnością... mimo to, całe zycie byłam szczupła, dopiero w ciąży przybyło mi 25 kg... 2 lata minęły i nic, ani drgnęło... 89 kg nie było sexowne ;)
    W końcu jednak wzięłam się za siebie - przeszłam dietę Montignaca :) Jedyna dieta, po której nie ma JOJO, i w 3-4 miesiące traci się 30 kg... Poszperaj na google... a co najlepsze, nie trzeba patrzeć na ilości jedzenia, jakie się spozywa, tylko na indeks glikemiczny produktu. Można jeść prawie wszystko do woli, więc nie ma głodu i wcale nie trzeba się katować...
    Połączyłam to dodatkową z herbatką ( o której pewnie nie słyszeliście, bo nie jest nigdzie reklamowana) - FENIYAN TEA - ja kupowałam na Allegro. Jest oczyszczająca i nie pozwała wchłaniać tłuszczy i węglowodanów :) A najlepsze jest to, że wyszły mi po niej 2METROWE złogi z jelit - coś, co jest u każdego z nas i niczym pozbyć się tego nie można, a tu proszę :D:D Dodatkowo zero wzdęć i zaparć, co jest przy tarczycy codziennością...

    marysienka.w@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześc :) Juz dzisiaj sprawdze tą diete i porownam z South Beach :)A w ile czasu Ty zrzucilas i ile kilogramow? Zabieram sie za szperanie w google...

      Miłego dnia ;**

      Usuń
  6. Hejka!
    I jak tam idzie? :)
    Ja od dzisiaj znowu na pierwszej fazie SB, mega zmotywowana do działania i chudnięcia :D startuję z 68 :X
    Trzymam kciuki za Ciebie, jeśli możesz, to trzymaj za mnie :D i czekam na raport od Ciebie:)
    pozdrówki!
    gosza

    OdpowiedzUsuń
  7. Literówka, miało być 69..święta zrobiły swoje...:X
    Ale! dzisiaj 6ty dzień SB i...rano było 66.4 :)
    Zobaczymy, jak będzie pod koniec.
    Czekam na njusy od Ciebie:) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie również święta zrobiły swoje :D ale nie jestem na żadnej dziecie, po świętach wskoczyło mi 70, doszłam do wniosku, że chociaż nie wiemjak bardzo się będę pilnować efekt jojo murowany :) od połowy stycznia ćwiczę 3razy w tyg program Ewy Chodakowskiej - SKALPEL. Jem wszystko :D łącznie z pizza, lasagne i innymi bombami kalorycznymi i uwaga, uwaga - 3kg w dół :) teraż ważę 67. Ciuchy juz zaczynaja leciec, ksztal ciała się poprawia, po miesiącu (o ile wytrwam) wrzuce jakies zdjecia ;) moze i Ciebie zmotywuje do cwiczenia ;) trzymam kciuki za Twoja diete :)! I zobacz te ćwiczenia, są na youtube'ie, trwają 40minut i ja już widzę efekty :D a jak Ci idzie dieta? ;>

      Usuń
  8. Cieszę się bardzo, że u Ciebie wszystko w porządku, weszłam tu dzisiaj aż się uśmiechnęłam, że mi odpisałaś :D dieta spoko, 65 teraz na wadze i się trzyma :D jem normalnie, ale nie wieczorem. Coś próbowałam na rowerku jeździć...teraz sporo chodzę, bo już po przeprowadzce i wszędzie mam blisko:) pooglądałam efekty tych ćwiczeń, o których piszesz, na jej fb.niesamowite:) może i ja się wezmę? A na zdjęcia będę czekać z niecierpliwością! Od jutra zaczynam! :):) trzymaj się ciepło:)
    gosza

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurka wodna! Super są te ćwiczenia! :D właśnie przed chwilą zrobiłam drugi raz...wczoraj pierwszy...a jakie zakwasy rano :D
    bez problemu całe 40 minut dałaś radę? Bo ja miejscami zwalniam, ale potem wracam do dobrego tempa, i koło 25 minuty mam mały kryzys...ale i tak bardzo mi się podobają:) trzymam kciuki za Ciebie:) czekam na Twoje raporty, zawsze bardzo mnie motywują:)
    pozdrówki!
    gosza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na samym początku też miałam problemy :D po 15min robilam sobie przerwe na picie i po 30 drugi raz (jakies 2 minuty, tylko ja mam dodatkowo astme, wiec musialaam oddech wyregulowac troche) a teraz 40 min z palcem w nosie :P efekty są megaaaaaaaa :D chociaz teraz od 5dni nei cwiczylam, rodzina pryjechala i nic nie robie tylko jem ;d wiec od dzisiaj nadrabiaaam! buziaki ;)

      Usuń
  10. :D
    No ja właśnie trzeci trening zrobiłam, zamykając pierwszy tydzień. :)
    A mierzyłaś się może przed/po? I ile treningów tygodniowo Ci wychodziło i ile zrobiłaś do tej pory?:)

    gosza

    OdpowiedzUsuń