Od dzisiaj zaczynam uderzeniówke znowu, przez moje przegięcia w weeekend. Ale na 2 faze świetne danie, proste, smaczne-polecam- kurczaka po chińsku.
Potrzebujemy opakowanie warzyw [ja kupiłamz Hortex'u] mieszankę chińską.
Pierś z kurczaka.
Sos tao-tao słodko pikantny
Kurczaka krooimy w kosteczkę, wrzucamy na teflonowa patelnie i oblewamy sosem tao tao. W tym samym czasie na patelni bez żadnego tłuszczu podgrzewamy warzywa, ja posoliłam je ejszcze solą czosnkową i obowiązkowo przyprawą curry popruszyc. Wymieszać razem i chińczyk jak ta lala;D
TU umieszczam link do 8min ABS, poziom 1, 3razy w tyg przez 4tyg, polecam gorąco! Później 2level.
Ja robię kurację przyśpieszoną czyli 2 razy dziennie, 5dni w tyg i idę na level 2. Zrobię zdjecie brzucha jutro, po ukończeniu 1levela, 2levela i 3levela a wy sami zobaczycie czy warto :)
a oto i link http://www.youtube.com/watch?v=U-XWhwwJ7dw
Pozdrawiam.
Polecam wszystkim tapete na pulpit, taki napędzacz każdego dnia. Moje tapety na każdy dzień tygodnia! A wakacje już tuż, tuż.







Taa... już widze co by mąż robił jakby taka tapete widział ;p
OdpowiedzUsuńkurczak pychotka :D a duzo kalorii?
Nie wiem ile dokładnie kalorii ale mało, oczywiscie jezeli usmażysz go bez zadnego tluszczu, sama pierś to tylko w
OdpowiedzUsuń100 g: 121,00 kcal
Białko: 21,80 g
Węglowodany: 0,00 g
Tłuszcz :3,70 g
aaa warzywa toż to prawie nic :D
a co do tapet, bardzo motywują..a mąż niech nabiera ochoty :D
no niestety nie mam możliwości smażenia bez tłuszczu stąd moje pytanie :P kapka oliwy nie zaszkodzi ;)
OdpowiedzUsuńO ile będzie to kapka to myślę, że nie zaszkodzi a na pewno poprawi lekko smak :)
UsuńA może...taką tapetę motywacyjną? :X....
Usuńhttp://decidetostayfit.com/blog/wp-content/uploads/2009/11/brad-pitt-work-out.jpg
:D:D:D
Pozdrawiam,
Gosza:)
ooooooooooooo tak! zdecydowanie tak!
Usuńalbo taką :
http://p1.kimono.pl/p1.kimono.pl/f0fc2031e8866fb41f1df5ffa661e058.jpg
Ćwiczysz? Ja wczoraj odpuscilam sobie ale za to na basen poszlam :D zaraz zrobie kilka brzuszkow i lecę ;D
Ale to jak byłaś na basenie, to git! :)
OdpowiedzUsuńĆwiczę! Wczoraj był 7 dzień a6w, dzisiejszych ćwiczeń jeszcze nie zrobiłam.;) Ale zrobię! :)
Gosza
No to się spowiadam po weekendzie....niestety, ten podstępny weekend znów był UDANY...:X
UsuńW piątek zrobiłam a6w, ale w sb i nd już nie....
Ale nadrobię to za karę w najbliższych dniach. Już 8 dzień zrobiłam, dzisiaj postaram się zrobić jeszcze 9ty wieczorem, a jutro na pewno 10 i może 11, zobaczę, jak czas pozwoli...
...mam nadzieję, że Cię nie męczę swoimi wpisami...? ;)
Ale jak mam tu coś napisać, to od razu się biorę za siebie...:D
pozdrawiam ciepło:)
Gosza
Cieszę się, ze nie zapominasz o mnie :D u mnie to samo.. weekend totalna porazka. Weszlam dzisiaj an wage i zobaczylam 65 kg haha :D mysle, ze do piatku to spale. Sobota- grill, mnóstwo alkoholu.. W niedziele nie mialam sily na brzuszki :"D dzisiaj zrobei chyba z 3 razy :D (a wiadamo jak grill to i karczek, żeberka, czipsy :D) Przebieram się w dres i robię brzuszki już! :D Zmotywowałaś mnie..
UsuńNie zapominam o Tobie, nie bój się :D
OdpowiedzUsuń...oj, jak ja bym chciała już 65...:X
U mnie też były i %, i jedzenie o różnych porach, i popkorn jakiś, na którego punkcie choruję, bo jest przepyszny
Ja też się dzięki Tobie motywuję! :-)
Bardzo mnie to cieszy :D
Trzymam za nas kciuki:):):)
G
I jak dzisiaj ćwiczenia poszły? :)
OdpowiedzUsuńJa zaraz chyba powalczę jeszcze ten jeden dzień a6w...
pozdro:)
ja zrobiłam raz ;D i pozniej wyszlam, wrocilam dopiero teraz i wlasnie się biorę za ćwiczenia ;D
UsuńHa, ja też raz. :D
OdpowiedzUsuńAle dzisiaj rano na wadze było 69.3, więc i tak się ucieszyłam. :D
63 mam, teraz an wage nei wchodze bo nadchodzą te dni, nabiore wody i będę ważyc 100kg. Idę grzeszyc, dzisiaj mialam zakonczenie roku, jutro ajde robic tatuaz :D
Usuńi jak Ci idzie? nie odwiedzasz mnie już :( ja odpuściłam ćwiczenia, ale od dzisiaj znowu biorę się za siebie!
UsuńHej!
UsuńZaglądam, ale ćwiczenia u mnie leżą i kwiczą...:X
Ale ale! Założyłam się ze swoim bojfriendem, że do 1szego lipca będę ważyć 65 kg, więc mam silną motywację. :D
Nie poddawajmy się! Damy radę w końcu! :D :D :D
Dobra, od dzisiaj walczę znowu.
OdpowiedzUsuńPostaram się nie konsumować słodyczy w nadmiarze, od czasu do czasu coś pewnie i tak podeżrę ;) warzywka, owoce i godzina jazdy na stacjonarnym. Plus jedzenie do 18-19, w zależności od dnia.
Taki mam misterny plan, wierzę, że się uda. :D
Pozdrawiam Cię cieplutko i mam nadzieję, że u Ciebie walka wre :D
ja an diecie jestem ponownie od soboty i już dzisiaj wyskoczyło mi 64 na wadze, jest to jakas motywacja :D no trzymam kciuki za Ciebie :) a nie napisalas nic o A6W? Dalas juz sobie spokoj czy dalej walczysz? Ja od dzisiaj robie brzuszki ponownie. Teraz idę wymyślić jakieś sniadanie. Miłego dnia ;*
UsuńCzołem:)
OdpowiedzUsuńTeż za Ciebie trzymam kciuki! :D
A ja wczoraj pojeździłam h na stacjonarnym, nie jadłam od 17, bo obiad u Babci mnie skutecznie nasycił (oooj, to było too :D), jeszcze robię wznoszenie łydek, bo tak naprawdę głównie chciałabym nogi i "tyły" wyszczuplić. ;) A6W jakoś mi się rozjechało, zabrakło mobilizacji...ale się zbieram, może zacznę dzisiaj, kto wie :D
I już po śniadaniu - płatki z otrębami na mleku. Niezłe:)
Pozdrawiam ciepło i również miłego dnia:*
Hej hej:)
OdpowiedzUsuńPojeździłam dzisiaj h, wczoraj 40 minut, bo nie było czasu...a6w jeszcze nie zaczęłam...i jeszcze miałam mały napad na cukierki....;)
A co u Ciebie słychać? :)
pozdrawiam! :)
ja już 4 dzien na diecie ale an wage wejdę dopiero za tydzien :D co prawda lodów w taką pogode sobie nie odmawiam.. nic nie cwicze, ale tez i malo jem. To chyba ten stres maturalny :D no i ogólnie w taka pogode malo co sie je ;p Zazdroszcze, ze juz zaczelas cwiczyc ja sie jakos zmobilizowac nie moge. Ale mysle, ze dzisiaj i zrobie 8min, i rrowniez pojezdze na rowerku stacjonarnym :D
UsuńO, super :D
OdpowiedzUsuńJa się naczytałam o rowerkach, że to fajne efekty daje, trzeba trochę na nie poczekać, ale ponoć są. Odpalam serial i jadę, na najniższym obciążeniu i staram się dosyć szybko. ;)
A jak matury Ci idą? :)
(to jak Ty 8minutówki robisz, to może ja zacznę znowu to cholerne a6w...? :O tylko z czasem krucho, bo zaległości sobie na studiach narobiłam i teraz nadrabianie...:X )
Kjurde, muszę się pochwalić, że się trzymam :D
UsuńI dzisiaj przed chwilą na wadze było 68.7, co mnie niezmiernie cieszy :D
Pozdrówki i czekam na raport, co u Ciebie! :) :*
No to gratuluję! Ja sobie znowu odpuscilam, dzisiaj ajde na zaku8py żywnosciowe i od niedzieli z mama na diecie, aczkolwiek moje 64 siętrzyma. pamiętam jak mi wyskoczyło 62, jaka to była radość! Ja zaraz zabieram się za ABS,w koncu to tylko 8min... ale mi się nei chce :) Matury z podstawy (matma, polski i angielski) były bardzo proste, dodatkowo wizeilam sobie rozszerzony angielski i był cięzki, rozszerzony polski to nawet nie wiem czy pisałam na temat haha, wczoraj pisałam WOS i słabo mi poszedł tzn. na jakieś 60% no a w poniedzialek mam historię rozszerszoną, która jest dla mnie najwazniejsza i strasznie sie boje, pomijajac fakt, ze jesszcze nei umiem jakis 300 lat :D i zaraz po 8min ide sie uczyc. Trzymaj za mnie kciuki w poniedzialek o 14. Tak czy siak matury maturami, ja mam problem taki, ze nie potrafie napisac wstepu do prezentacji maturalnej.. no nie potrafię i już! :( idę coś wszamać :D miłego dnia :* w ogóle to postanowiłam sie zmierzyć- wiesz udo, szyja, talia, biodra i te sprawy i zobaczę czy po ćwiczeniach gubię jakieś cm czy tylko mi się wydaje ;D
UsuńKobieto, damy radę! :)
OdpowiedzUsuńBędę trzymać za Ciebie kciuki w poniedziałek o 14, na pewno wszystko dobrze napiszesz. A ja po swoim rozszerzonym polskim miałam wrażenie, że nie zaliczę w ogóle...a zaliczyłam na ponad 80%, więc... :)
Weekend odpuściłam, 0 jeżdżenia na rowerku, żadnych wznosów, ale waga taka sama, bo po 18-19 nie jadłam już. :D A nawet było 68.5...wiem, że to są takie małe zmianki, ale cieszą nawet takie jak cholera...:D
Na pewno gubisz cm :) po ubraniach nie widać? Bo pamiętam, jak się cieszyłam, jak weszłam w spodnie, w które myślałam, że już nigdy nie wejdę. :D:D:D
A o czym masz prezentację maturalną?
dzisiaj wpadłam do babci na stos pierogów, wieczorem 3 tosty :D w ciągu dnia słodycze a wlasnie jem lody :D Małe zmianki cieszą jak cholera, amsz rację ja cieszę się jak głupia jak mi kilo spadnie, to nci, ze 2 dni pozniej jem jak głupia i wraca od z predkoscia swiatła :) Po ubraniach widac, aczkolwiek chcialabym znac dokladne dane, jednak lubie widziec zmiany w liczbach, bardziej mnie to motywuje :) Spodnie nosiłam kiedyś W31 czasami 32 a 3 tyg. temu na zakupach kupiłam W28 :D! no i z Lki zeszłam na Mkę. Na prezentacje maturalna wybralam sobei ideal kobietyw roznych dziedzinach sztuki, jako teze postawilam sobie cos w stylu, ze na roznych kontynentach w tym samym czasie (połowa XXwieku) istnieja rozne kanony/ideały piękna. Za przykłady podam gejsze w Japonii, grupe hottentockie kobietyw Afryce i pin up girls w Ameryce :) dalej pracy nie mam :) a jutro ustny angielski :))
Usuńno i nie zapytałam jak Ci idzie? wzielas sie za ciwczenia? slodycze poszly w kat? czy tak jak u mnie? :D Dobranoc ;*
UsuńMasz matury, należy Ci się trochę rozpusty :D i zazdroszczę pierogów...;) prezentacja ciekawie się zapowiada. :) A...ja też nie napisałam tej prezentacji jak miałam maturę, prułam z głowy...:D
OdpowiedzUsuńStaram się jeździć, ale....od piątku nie było kiedy! Ciągły zapierdziel i urwanie głowy, myślałam, że może dzisiaj, ale...nie dam rady już, padam z nóg. ;) ...może się rano zważę....:X
A słodycze....sporadycznie, ale bez szału. :D
Pozdrówki:) :* Trzymam kciuki za angol! ;D
Ojj rozpusta to bedzie zaraz, umieramz głodu i zaraz napadnę na lodówkę :D Ja nie dałabym rady z głowy nic wymyslic :D i jak Ci poszedl polski ustny? W ogole to co studiujesz? No i jak z wazeniem? Opowiadaj! :) Ja weszłam an wage i dalej 64, bynajmniej nie tyje (tak bardzo). Angielski na 96% :D Miłego dnia ;*
OdpowiedzUsuńGratuluję angielskiego, wysoko!:)
UsuńPolski ustny 90%
Polski pisemny (rozszerzony) 84%
Angol ustny (rozszerzony) 75% (poszłam na tak zwany przypał...:D)
Ang pisemny 85% i 91%
Historia (podstawa) 73%
Tak wyglądały moje matury ;)
A jestem na 4 roku filologii rosyjskiej, po licencjacie z fil. rosyjskiej z angielskim.
A ważenie...było 69 :> ale ostatnio nie śpię w domu, urwanie głowy mam z robotą i dlatego nie jeżdżę...ale zaraz wsiadam na rower. :)
64 to nie dużo, już na tych fotach, które niedawno zamieszczałaś wyglądasz super, świetna figura, zazdroszczę :D pozdrawiam:) :*
no to super wyniki :D ja od poniedzialku bede sie katowac dieta bo kolacje jadam o 23 i to tosty czy pizze jakas :D musze sie zebrac bo cos sie rozleniwilam.
UsuńNo i jak idzie? ;)
UsuńJa tam może jutro na wagę stanę rano....zrobiłam drugi dzień a6w, robię wznosy łydek i brzuszki..eee...skośne? No...takie na krzyż ;).
Pozdrawiam:) :*
No cóż, zważę się jednak jutro rano, dzisiaj znowu urwanie głowy...ale trzeci dzień a6w za mną, wznosy i skosy też. :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i czekam na raport od Ciebie. :) :*
68.4. Nie najgorzej czyli :)
OdpowiedzUsuńDobra, a od dzisiaj na serio się za siebie biorę, bo znowu porzuciłam a6w...ale jestem niewierna. :P postaram się dalej robić wznosy i skosy...
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że gdzieś tam jesteś i wprowadzasz w życie swoje plany...:D pozdrówki:)
Byłam tydzien nad jeziorkiem, grille, alkohole i te psrawy. Wchodzę wczoraj na wage i uwaga, uwaga 66kg. Od dzisiaj jestem an duerzeniowce dukanowej, wczoraj na rowerze przejechalam 32 km, dzisiar rano 19,6 i o 4 znowu na rower na jakies 20km :D aż się patrzeć na siebie nie mogę. Pierwszy dzień dzisiaj ejstem an diecie, po takim szoku an wadze nic mnie nie kusi, trzymam sie zasad. Brzuszki zrobię po okresie, dostalam dzisiaj i brzuch mnie boli wiec odpada, ale na rowerze pośmigam :) a Tobie gratuluje 68,4! :) Twoja waga idzie w dół a moja w górę :) od dzisiaj juz bez zartów dieta, ćwiczenia, zero wymówek bo do lipca wrócę do 74kg ;( Miłego dnia! :)
Usuń