Kilogramki

Twój Strażnik wagi

piątek, 20 lipca 2012

po długiej przerwie...

... pragnę wam powiedzieć, że diety od maja nie było, waga się waha od 64 do 66 :) od jutra zaczynam Dukana ponowie, planuje stanac na tuych 60 kg :D zalaczam zdjecie z matur. a na studia hmmm idę na Finanse i rachunkowosc :) mam nadzieje, ze dobrze wybralam :) zaczynam od nowa uzupelnianie bloga jako, ze mam wakacje to i czas mam! Ale polecam kazdemu diete! Sto razy lepiej czuję się w nowym ciele kiedy ubieram krótkie spodenki i zwykły top i nie muszę niczego się wstydzić :) trzymam za was mocno kciuki!

6 komentarzy:

  1. Heeeej! :)
    Ja tu wyjeżdżam, a to nie mam neta, a na wadze, strach patrzeć! 68 z kawałkiem.
    Wracam do walki w czwartek, bo kończę wtedy wyjazdy, i próbuję south beach:)
    pozdrawiam Cię i ściskam, rzecz jasna, wirtualnie;) wytrwałości! :))
    Gosza

    OdpowiedzUsuń
  2. Po powrocie w ogóle było 70...ale już dzisiaj rano 67, więc znowu w dół. South Beach bardzo, bardzo mi się podoba:)
    Pozdrawiam i czekam na jakiś raport, co u Ciebie na dietowym "froncie" słychać. :)
    Gosza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noo u mnie 66 o zgrozo :) ale przeprowadzki mam ciagle, na wakacjach odpuscilam bo bylam 2tyg w HIszpanii, 2 tyg w Bulgarii a jak pewnei wiesz przy all inclusive nie da się nie jeść :) poczytam coś o tej South Beach i może na nią przejdę! od 1 pazdzniernika zaczynam na nowo :)) a jak u Ciebie ? pozdrawiam ;*

      Usuń
  3. Wiadomo, niech żyją wakacje :D
    U mnie 66 i chyba tak zostanę na razie. Pasuje mi, mieszczę się w swoje "motywacyjne spodnie". Najmniej było 65.7. :)
    Jest git. Zaczęłam wczoraj a6w (po raz n-ty... :P), ale nie wiem, czy jeszcze dzisiaj dam radę drugi dzień, padam z nóg. ;)

    Cieszę się, że się odezwałaś w końcu, miałam nosa, żeby zajrzeć tu dzisiaj do Ciebie. :)
    Pozdrawiam i do następnego raportu!:) :*
    Gosza

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej ho!
    Ruszam jeszcze raz z south beach.
    Jak u Ciebie? Pewnie już jesteś taka laska, że diety odrzuciłaś ;)
    A ja tu dalej walczę!
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja juz zaprzyjazniam się z South beach od 9 dni :) jak u Ciebie? Moze masz dla mnie jakies swietne przepisy? Ja juz kilka mam i z checia udostepnie na blogu.. co u mnie, nie bede pisac w komentarzu bo napisalam juz w nowe notce ;)
      Buziaki! :)

      Usuń