Dzisiaj rano zwlekam się z łóżka, wchodzę na wagę, spodziewałam sie zobaczyc dalej tą samą liczbę a tam 66,4 kg !
Z tej okazji przepis na ciasto a'la Cappucino - bardzo smaczne jak na Dukana..
Jeden płaski placek ciasta:
1 jajko
3 białka
2 łyżki maizeny
1,5 łyżki kakao
3 łyżki słodziku do pieczenia
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
krem:
2 szklanki mleka
2 żółtka
2 łyżki maizeny
1-2 łyżki kawy rozpuszczalnej
2 łyżki słodziku
2 łyżeczki żelatyny
3 łyżki serka homogenizowanego naturalnego
zapach migdałowy
Białka ubić ze szczyptą soli, dodać resztę składników do ciasta i wymieszać. Ciasto wyjdzie rzadkie. Wsadzić do piekarnika nagranego do 180*C. Piec ok 15-20min. Ja zrobiłam wszystko razy dwa, w dwóch osobnych tortownicach usmażyłam dwa placki bo strasznie cienkie wyszły.
1,5 szklanki mleka zagotować. W pozostałym mleku wymieszać maizenę, żółtka, kawę. Dodać go gotującego się mleka i ugotować budyń. Odstawić w chłodne miejsce do wystudzenia.Dodać słodzik, serek, zapach. Żelatynę rozpuścić w 1/4 szklance wody . Wystudzoną dodać do masy budyniowej. Dokładnie wymieszać. Odstawić do lekkiego stężenia.Ciasto przełożyć masą budyniową. Wierzch posmarować cienką warstwą. Wsadzić do lodówki na całą noc.
Smacznego !
czwartek, 23 lutego 2012
wtorek, 21 lutego 2012
Waga... no własnie, co z tą wagą ?!
Witam :) Mam tyle rzeczy an głowie przed matura, ze nie znajduje czasu aby wejsc na komputer. Mała wzmianka o mnie, to taka, ze zdaje historie rozszerzona, wos w podstawie, rozszerzony angielski i rozszerzony polski- dlaczego ? Chcę dostać się na prawo. Więc jak przez 3 lata nie robiłam nic, tak teraz codziennie z ksiazka, co weekend na wykaladach z historii i wos'u i dodatkowo jeszcze trzeba na bierzaca byc ze sprawami szkolnymi. Masakra. Zastanawiam sie jaki am sens studiowanie w Polsce, pojde na prawo, bede sie ciezko uczyc przez 5 lat a pozniej trafie do pracyw McDonaldzie. Chciałabym mieszkac w Norwegii, Anglii czy USA, ale studia tam znowu są bardzo drogie, nie mam tez kogos kto moglby mi pomoc zalatwic wszystko tam. Przez to co dzieje się teraz na scenie politycznej w naszym kraju coraz bardziej pesymistycznie patrze na moja przyszlosc. No ale nic.
Co do tarczycy: od dzisiaj biore po dwie tabletki Euthyroxu, zobaczymy :) Jak wczesniej bylam na dietach kilogramy zrzucalam blyskawicznie, nie wiem czy to wina tabletek, bo ponoc to wina tarczycy, ze kilogrammy nie spadaja a tabletki powinny pomoc. Na diecie ejstem jakis 3 tydzien a waga stoi w miejscu, ani w jedna ani w druga. Wydaje mi się, ze wygladam lepiej,a to, ze nie spada mi waga spowodowane jest tym, ze 5rayz w tygodniu chodze na basen i moze spalam tluszcz a nabieram miesni, a moze tylko sobie wmawiam i po prostu nie chudne :) nie wiem, mam nadzieje, ze nie przytyje od tej podowojnej dawki.
Mam juz 3 świetne przepisy, na pasztet, na miesko z piekarnika i placuszki cebulowe ale musze je tutaj przepisac, wlasnie wychodze na basen, wiec wieczorem spisze wszystko i bedzie kilka nowosci :)
Pozdrawiam !
Co do tarczycy: od dzisiaj biore po dwie tabletki Euthyroxu, zobaczymy :) Jak wczesniej bylam na dietach kilogramy zrzucalam blyskawicznie, nie wiem czy to wina tabletek, bo ponoc to wina tarczycy, ze kilogrammy nie spadaja a tabletki powinny pomoc. Na diecie ejstem jakis 3 tydzien a waga stoi w miejscu, ani w jedna ani w druga. Wydaje mi się, ze wygladam lepiej,a to, ze nie spada mi waga spowodowane jest tym, ze 5rayz w tygodniu chodze na basen i moze spalam tluszcz a nabieram miesni, a moze tylko sobie wmawiam i po prostu nie chudne :) nie wiem, mam nadzieje, ze nie przytyje od tej podowojnej dawki.
Mam juz 3 świetne przepisy, na pasztet, na miesko z piekarnika i placuszki cebulowe ale musze je tutaj przepisac, wlasnie wychodze na basen, wiec wieczorem spisze wszystko i bedzie kilka nowosci :)
Pozdrawiam !
piątek, 17 lutego 2012
Szybko i na temat.
Jest dobrze, nie miałam w tym tygodniu czasu żeby coś naskrobać, wróciłam właśnie z zakupów i zabioeram się za gotowanie [pomijajac fakt, ze gotowanie zajmuje mi wieksza czesc dnia od jakiegos czasu]. Wrzuce dwa swietne przepisy na cebulowe placuszki mojej mamy [oczywiscie dukanowskie] i na pasztet dr. Dukana :) Jutro od rana do nocy nie ma mnei w domu, ale myslę, że w niedziele wszystko uzupełnię i wskoczę na wagę. I jestem z siebie dumna, na basen chodze często w miarę możliwosci, byłam w poniedzialek, srode, czwartek i idę dzisiaj :) A na wagę wskoczę w niedziele :) Pozdrawiam i życzę miłego weekendu :)
wtorek, 14 lutego 2012
Drugie ważenie.
Po uderzeniowce i na diecie do tej pory spadło mi kilka kilo, mianowicie dziś rano weszłam na wagę i zobaczyłam 67,5kg :D Miłego dnia- czas do szkoły. Wiem, że najwięcej kilo spadło mi na uderzeniówce, a teraz będzie szło to znacznie wolniej.. ale pocieszyć jakiś czas się mogę :D
poniedziałek, 13 lutego 2012
Ciąg dalszy- nic nowego.
W weekend byłam an wyjeździe, więc nic specjalnego nie gotowałam, przez weekend jadłam galaretkę, chlebek dr. Dukana w wersji tostowej, jogurty z otrębami - bez zadnej rewelacji aczkolwiek jutro rano mam zamiar wejsć na wagę- chyba każdy wie, ze najlepiej ejst ważyc sie rano :) Jetsem juz po 6 dniu zażywania Euthyrox'u. Jestem pewna, że nei przytyłam jak to wszyscy straszyli na forach a czy schudłam dowiem się jutro :) Miłego dnia wszystkim życzę, coraz więcej odwiedzajacych co bardzo mnie cieszy :) Pozdrawiam cieplutko.
Śniadanie: galaretka drobiowa według przepisu z wcześniejszego postu lekko skropiona cytryna
II śniadanie: serek wiejski ze szczypiorkiem light ( wczesniej na II sniadanie jadlam jogurt owocowy z otrębami, niestety dzisiaj nie mialam)
Obiad: Udko z kurczaka z rosołu i kubek rosołu
Podwieczorek: Pudding light spoecjalnie dla dukanowcow, można zamowic na allegro, tanio a słodko i smacznie
Kolacja: 2 kanapki z szybką z indyka, białym mielonym serem,szczypiorkiem i pomidorem
+w ciągu dnia piję 1,5 litra herbaty ( dzbanek stawiam w pokoju i piję na zmiane z 1,5l wody mineralnej niegazowanej )
+ 2 godziny basenu wieczorem :)
3 łyżki otrąb pszennych
3 łyżki otrąb owsianych
2 łyżki jogurtu naturalnego
jajko
szczypta proszku do pieczenia (mała płaską łyżeczkę)
przyprawy według uznania
Otręby mielimy w młynku, ja używam tego do mielenia kawy, mieszamy wszystko razem, wylewamy do miseczki i wkładamy do mikrofalii na największą moc na 5 minut.
PO wyciągnięciu z mikrofali kroję ten chleb w plastry i wrzucam na minutkę do opiekacza/tostera- wychodzą lekko chrupiące kromeczki. Idealnie zastępuje chleb :)
Śniadanie: galaretka drobiowa według przepisu z wcześniejszego postu lekko skropiona cytryna
II śniadanie: serek wiejski ze szczypiorkiem light ( wczesniej na II sniadanie jadlam jogurt owocowy z otrębami, niestety dzisiaj nie mialam)
Obiad: Udko z kurczaka z rosołu i kubek rosołu
Podwieczorek: Pudding light spoecjalnie dla dukanowcow, można zamowic na allegro, tanio a słodko i smacznie
Kolacja: 2 kanapki z szybką z indyka, białym mielonym serem,szczypiorkiem i pomidorem
+w ciągu dnia piję 1,5 litra herbaty ( dzbanek stawiam w pokoju i piję na zmiane z 1,5l wody mineralnej niegazowanej )
+ 2 godziny basenu wieczorem :)
CHLEB TOSTOWY DR. DUKANA
3 łyżki otrąb pszennych
3 łyżki otrąb owsianych
2 łyżki jogurtu naturalnego
jajko
szczypta proszku do pieczenia (mała płaską łyżeczkę)
przyprawy według uznania
Otręby mielimy w młynku, ja używam tego do mielenia kawy, mieszamy wszystko razem, wylewamy do miseczki i wkładamy do mikrofalii na największą moc na 5 minut.
PO wyciągnięciu z mikrofali kroję ten chleb w plastry i wrzucam na minutkę do opiekacza/tostera- wychodzą lekko chrupiące kromeczki. Idealnie zastępuje chleb :)
czwartek, 9 lutego 2012
Dzień nr. 2
Druga tabletka, samopoczucie jest ok :)
Śniadanie :
ryba wędzona z chudym serem białym i szczypiorkiem (takie mini kanapki zrobiłam tylko, ze bez chleba i innych ulepszaczy )
Obiad :
2 naleśniki ze szpinakiem - PYSZNE
Teraz jestem w trakcie robienia galarety, więc pewnie i tak będzie wyglądac moja kolacja.
Śniadanie :
ryba wędzona z chudym serem białym i szczypiorkiem (takie mini kanapki zrobiłam tylko, ze bez chleba i innych ulepszaczy )
Obiad :
2 naleśniki ze szpinakiem - PYSZNE
Teraz jestem w trakcie robienia galarety, więc pewnie i tak będzie wyglądac moja kolacja.
NALEŚNIKI ZE SZPINAKIEM DR. DUKANA
Na 6 naleśników:
-4 jajka
-szklanka mleka
-łyzeczka proszku do pieczenia malutka
-2łyżki stołowe maki kukurydzianej
-szczypta soli
Miksujemy, bardzo rzadką mase wylewamy na patelnie, smażymy, obracamy i naleśnik gotowy :) konsystencja ciasta na naleśniki jest naprawdę bardzo rzadka, prosze się nie przejmowac.
Wkładka do naleśnika:
-szpinak w liściach 10porcji
-6ząbków czosnku
-sól, pieprz
-zmiksowany biały twarożek 0%
-ewentualnie łyżeczka majonezu light
Wrzucamy szpinak an patelnie, jak się rozmrozi i liście będą juz mięciutkie dodajemy czosnek (ja kroję w miniaturową kosteczke), dodajemy 2 łyżki stołowe serka, przyprawy i około 15 minut smażymy na patelni. Gdy szpinak lekko ostygnie miksujemy go, robi się papka, smarujemy naleśniki, zawijamy i gotowe :)
środa, 8 lutego 2012
Pierwsza tabletka za nami !
Witam ponownie to znowu ja :)
Stwierdziłam, ze oprócz obserwacji dotyczących mojego stanu zdrowia, bedę dorzucać zdjęcia potrwa i przepisy według dr. Dukana. Mam oczywiscie jego książkę jak i książkę z przepisami ale każdy przepis modyfikuję gdyż wychodzą czasmai mega smaczne cudeńka :) Na diecie tej przez poł roku była moja ciocia nr.1 i schudła 15 kg, teraz jest już w 4 fazie utrzymania wagi, moja ciocia nr.2 już chyba 2 lata jest na diecie, pół roku temu jak z nią rozmawiałam była lżejsza o 25 kg, ciocia nr.3 nie wiem ile do konca schudla, aczkolwiek widuje się z nią codziennie i jest chuda i zgrabna. Czytając pierwszego posta zobaczyłam, że wystąpiło kilka niedomówień, a więc waga podana tam jest wagą kiedy ważyłam się przed pierwszą fazą uderzeniową a w dniu pisania posta chodziło mi o to, że teraz zaczynam dietę ciągłą dr. Dukana 5/5 dni. Mam wsparcie gdyż moja mama jest an tej dziecie razem ze mną.
Pierwszym z moich rodzinnych przepisów, a może i taki sam jak poleca dr. Dukan (nie pamiętam.. ) jest uwaga... uwaga...
Stwierdziłam, ze oprócz obserwacji dotyczących mojego stanu zdrowia, bedę dorzucać zdjęcia potrwa i przepisy według dr. Dukana. Mam oczywiscie jego książkę jak i książkę z przepisami ale każdy przepis modyfikuję gdyż wychodzą czasmai mega smaczne cudeńka :) Na diecie tej przez poł roku była moja ciocia nr.1 i schudła 15 kg, teraz jest już w 4 fazie utrzymania wagi, moja ciocia nr.2 już chyba 2 lata jest na diecie, pół roku temu jak z nią rozmawiałam była lżejsza o 25 kg, ciocia nr.3 nie wiem ile do konca schudla, aczkolwiek widuje się z nią codziennie i jest chuda i zgrabna. Czytając pierwszego posta zobaczyłam, że wystąpiło kilka niedomówień, a więc waga podana tam jest wagą kiedy ważyłam się przed pierwszą fazą uderzeniową a w dniu pisania posta chodziło mi o to, że teraz zaczynam dietę ciągłą dr. Dukana 5/5 dni. Mam wsparcie gdyż moja mama jest an tej dziecie razem ze mną.
Pierwszym z moich rodzinnych przepisów, a może i taki sam jak poleca dr. Dukan (nie pamiętam.. ) jest uwaga... uwaga...
GALARETKA DROBIOWA
Składniki potrzebne nam to :
- jeden dorodny kurczak
- dwie marchewki
- seler
- liść laurowy
- dwa ziarnka pieprzu czarnego
- sól i reszta przypraw do smaku
- maggi
- sześć ząbków czosnku
- sześć ugotowanych na twardo jajek
Czas start ! Kurczaka rozbieramy z tłustej skóry, wrzucamy poćwiartowanego do garnka, wrzucamy obrana marchew, selera, liść laurowy, pieprz czarny. Od momentu zagotowania, przykręcamy gaz i zostawiamy na 2 godziny żeby wydobyły się wszystkie smaki. Po 2 godzinach wyławiamy wszystko z rosołu, ja dodatkowo przelewam rosół przez sitko i czysty klarowny rosołek odstawiam na balkon do ochłodzenia. Wszystko co wcześniej wyciągneliśmy z rosołu ( z kurczaka korzystamy tlyko z piersi i udek, reszta nie jest międem zalecanym na diecie) kroimy na małe kawałeczki i wrzucamy do pojemników badz kubeczkow, miseczek przygotowanych na galarete. Ja kropię mięsko maggi żeby galareta miała lepszy smak. Kroimy jajka ( jedno jako na 4kawałki) i układamy na wszystkim co ma być zawartością naszego dania. Kiedy rosół ostygnie dość dobrze można z niego zebrać łyżeczką lub poprzez delikatne przykładanie ręcznika papierowego tłuszcz, który wytopił się z kurczaka podczas gotowania, po zebraniu całego tłuszczu jeszcze raz wstawiamy na gaz, gotujemy, ściągamy z gazu i do gorącego rosołu wsypujemy 3 łyżki stołowe żelatyny ciągle mieszając. Po rozpuszczeniu zelatyny wlewamy to do naszych mieseczek, wciskamhy czosnek równomiernie do wszystkich miseczek, czekamy aż galareta się ochłodzi i na noc wstawiamy do lodówki. Rano mamy już pyszną galaretę.
Czasu dużo nam to nie zajmuje, bo w międzyczasie kiedy rosół się gotuje możemy zająć się czymś innym. Mi osobiscie galareta starcza spokojnie an tydzien, jest bardzo dukanowska wiec jem ją zawsze kiedy zgłodnieję a nie wiem an co mam ochotę. Ja nie toleruję octu, więc galaretę kropię cytryną. Palce lizać !
Wersja z pokrojona ugotowana marchewka jest oczywiscie do fazy II z warzywami, bez warzyw galaretka idealna dla fazy z czystymi proteinami :) Zdjęcia dodam przy robieniu natsępnej galarety - w piątek :)
Dzisiaj jestem po pierwszej tabletce Euthyrox'u i nie mogę stwierdzić, ze coś mi się dzieje po niej gdzyż dzisiaj dostałam okres i chociaż zwykle nie boli mnie brzuch, dzisiaj pobolewa aczkolwiek zdarzały mi się i takie miesiaczki, wiec nie wiem. Humor zdecydowanie mi dzisiaj dopisuje :))
Uciekam sie trochę pouczyć bo matura zbliża sie wielkimi krokami a mnie czeka rozszerzona historia..
Dobranoc :)
poniedziałek, 6 lutego 2012
Pierwszy post ... no i jakoś poszło.
Witam wszystkich, rocznik 93, od 03.02.2012 żyję ze świadomością posiadania niedoczynności tarczycy. Wiem, że jest NAS dużo, więc będę miała się z kim podzielić moimi sukcesami bądź też nie walki z kilogramami. Od dzisiaj zaprzyjaźniłam się z dr. Dukanem, więc do rzeczy:
waga-74kg
wzrost-173cm
samopoczucie-totalne załamanie, depresja, przepłakane 4dni, czuję, że nikt w moim otoczeniu mnie nie rozumie.
Dodatkowo- od jutra biorę lek EUTHYROX, przez pierwsze dwa tyg, 25. później 50. W planach mam basen 4 razy w tygodniu... zobaczymy.
Mam nadzieje, że mój blog będzie kiedyś pomocny dla ludzi takich jak ja z takim samopoczuciem.
Nie obrażę się na nikogo kto będzie chciał podzielić się swoim doświadczeniem i dobrą radą, lub chociaż napisać kika słów otuchy bo mi samej jest bardzo ciężko a przypuszczam, że takich mnie jest więcej ;)
Dobranoc ;*
waga-74kg
wzrost-173cm
samopoczucie-totalne załamanie, depresja, przepłakane 4dni, czuję, że nikt w moim otoczeniu mnie nie rozumie.
Dodatkowo- od jutra biorę lek EUTHYROX, przez pierwsze dwa tyg, 25. później 50. W planach mam basen 4 razy w tygodniu... zobaczymy.
Mam nadzieje, że mój blog będzie kiedyś pomocny dla ludzi takich jak ja z takim samopoczuciem.
Nie obrażę się na nikogo kto będzie chciał podzielić się swoim doświadczeniem i dobrą radą, lub chociaż napisać kika słów otuchy bo mi samej jest bardzo ciężko a przypuszczam, że takich mnie jest więcej ;)
Dobranoc ;*
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
