Stwierdziłam, ze oprócz obserwacji dotyczących mojego stanu zdrowia, bedę dorzucać zdjęcia potrwa i przepisy według dr. Dukana. Mam oczywiscie jego książkę jak i książkę z przepisami ale każdy przepis modyfikuję gdyż wychodzą czasmai mega smaczne cudeńka :) Na diecie tej przez poł roku była moja ciocia nr.1 i schudła 15 kg, teraz jest już w 4 fazie utrzymania wagi, moja ciocia nr.2 już chyba 2 lata jest na diecie, pół roku temu jak z nią rozmawiałam była lżejsza o 25 kg, ciocia nr.3 nie wiem ile do konca schudla, aczkolwiek widuje się z nią codziennie i jest chuda i zgrabna. Czytając pierwszego posta zobaczyłam, że wystąpiło kilka niedomówień, a więc waga podana tam jest wagą kiedy ważyłam się przed pierwszą fazą uderzeniową a w dniu pisania posta chodziło mi o to, że teraz zaczynam dietę ciągłą dr. Dukana 5/5 dni. Mam wsparcie gdyż moja mama jest an tej dziecie razem ze mną.
Pierwszym z moich rodzinnych przepisów, a może i taki sam jak poleca dr. Dukan (nie pamiętam.. ) jest uwaga... uwaga...
GALARETKA DROBIOWA
Składniki potrzebne nam to :
- jeden dorodny kurczak
- dwie marchewki
- seler
- liść laurowy
- dwa ziarnka pieprzu czarnego
- sól i reszta przypraw do smaku
- maggi
- sześć ząbków czosnku
- sześć ugotowanych na twardo jajek
Czas start ! Kurczaka rozbieramy z tłustej skóry, wrzucamy poćwiartowanego do garnka, wrzucamy obrana marchew, selera, liść laurowy, pieprz czarny. Od momentu zagotowania, przykręcamy gaz i zostawiamy na 2 godziny żeby wydobyły się wszystkie smaki. Po 2 godzinach wyławiamy wszystko z rosołu, ja dodatkowo przelewam rosół przez sitko i czysty klarowny rosołek odstawiam na balkon do ochłodzenia. Wszystko co wcześniej wyciągneliśmy z rosołu ( z kurczaka korzystamy tlyko z piersi i udek, reszta nie jest międem zalecanym na diecie) kroimy na małe kawałeczki i wrzucamy do pojemników badz kubeczkow, miseczek przygotowanych na galarete. Ja kropię mięsko maggi żeby galareta miała lepszy smak. Kroimy jajka ( jedno jako na 4kawałki) i układamy na wszystkim co ma być zawartością naszego dania. Kiedy rosół ostygnie dość dobrze można z niego zebrać łyżeczką lub poprzez delikatne przykładanie ręcznika papierowego tłuszcz, który wytopił się z kurczaka podczas gotowania, po zebraniu całego tłuszczu jeszcze raz wstawiamy na gaz, gotujemy, ściągamy z gazu i do gorącego rosołu wsypujemy 3 łyżki stołowe żelatyny ciągle mieszając. Po rozpuszczeniu zelatyny wlewamy to do naszych mieseczek, wciskamhy czosnek równomiernie do wszystkich miseczek, czekamy aż galareta się ochłodzi i na noc wstawiamy do lodówki. Rano mamy już pyszną galaretę.
Czasu dużo nam to nie zajmuje, bo w międzyczasie kiedy rosół się gotuje możemy zająć się czymś innym. Mi osobiscie galareta starcza spokojnie an tydzien, jest bardzo dukanowska wiec jem ją zawsze kiedy zgłodnieję a nie wiem an co mam ochotę. Ja nie toleruję octu, więc galaretę kropię cytryną. Palce lizać !
Wersja z pokrojona ugotowana marchewka jest oczywiscie do fazy II z warzywami, bez warzyw galaretka idealna dla fazy z czystymi proteinami :) Zdjęcia dodam przy robieniu natsępnej galarety - w piątek :)
Dzisiaj jestem po pierwszej tabletce Euthyrox'u i nie mogę stwierdzić, ze coś mi się dzieje po niej gdzyż dzisiaj dostałam okres i chociaż zwykle nie boli mnie brzuch, dzisiaj pobolewa aczkolwiek zdarzały mi się i takie miesiaczki, wiec nie wiem. Humor zdecydowanie mi dzisiaj dopisuje :))
Uciekam sie trochę pouczyć bo matura zbliża sie wielkimi krokami a mnie czeka rozszerzona historia..
Dobranoc :)
Ech, jako fachowiec mogę Ci tylko odradzić stosowanie Dukana przy niedoczynności tarczycy.
OdpowiedzUsuńMając niedoczynność masz silnie spowolniony metabolizm. Dodatkowo, stosując tak restrykcyjną dietę, jaką jest Dukan, dodatkowo go sobie spowalniasz. Twój organizm może nie dojść do ładu po takim spowolnieniu - nie dość, że kg będą spalane bardzo wolno, to w dodatku bardzo, ale to bardzo łatwo przytyjesz przy najmniejszym "grzeszku". Powinnaś raczej zastosować dietę, która podkręci metabolizm, a nie go spowolni.
Przy takiej chorobie chudnięcie nie powinno się odbywać na własną rękę, tylko pod kontrolą endokrynologa i dietetyka. Dukan jest dobrą dietą, ale tylko dla osób zdrowych, naprawdę.
A więc dopełnie kilka wiadomosci, jestem pod nadzorem endokrynologa i dietetyka, pani dietetyk pozowoliła mi przejsc na diete Dukana z lekka modyfikacja a mianowicie duzo wiecej ryb niz kurczakow ze wzgeldu an to, ze sa one zrodlem jodu, ktorego ponoc potrzebuje :) Ale skoro pani mi ją odradza skonsultuję się jeszcze z innymi dietetykami, być może moja jest lekko wadliwa ;D Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńŻaden porządny dietetyk nie zaleci Dukana, ponieważ ta faza czysto proteinowa to zabójstwo dla organizmu.... Faza proteiny + warzywa jeszcze ujdzie (choć mimo wszystko ten brak węglowodanów złożonych w postaci skrobi - czyli ryżu, makaronu itd. jest bardzo bolesny dla organizmu), ale faza czysto proteinowa jest naprawdę bardzo szkodliwa... Jeśli Twoja dietetyczka Ci ją poleca to rzeczywiście ją zmień, bo chyba nie kończyła żadnej uczelni tylko jakiś kurs wysyłkowy :|
OdpowiedzUsuńPoza tym mam wrażenie, że jesz za mało posiłków w ciągu dnia. Np. piszesz, że jadłaś na śniadanie to, na obiad tamto, a na kolację co innego. 3 posiłki to za mało. Spróbuj wrzucić tam gdzieś jeszcze drugie śniadanie (powinno być lżejsze od pierwszego - zjedz np. kanapkę bez masła z chudą wędliną albo miseczkę muesli) i podwieczorek (proponuję Ci wymieszać pół na pół jogurt naturalny i jogurt owocowy - ale postaraj się znaleźć taki bez cukru i słodzików, np. Bakoma premium frutica jest dobra - gwarantuję, że Cię nie utuczy :) ewentualnie sama wymieszaj jogurt naturalny z garstką owoców).
OdpowiedzUsuńI pamiętaj o warzywach - przy zwiększonej podaży białka warzywa są absolutnie obowiązkowe! Np. jedząc serek wiejski dorzuć do niego pomidorka - już będzie lepiej :) I nie, nie przytyjesz od tego. Jak na moje przy Twojej lekkiej nadwadze i przy prawidłowej reakcji na leki dieta 1200 kcal, a później 1400 kcal powinna dać bardzo dobre rezultaty.
No i nie zapomnij o aktywności fizycznej :)
Dziękuję znowu za rady, już wprowadzam modyfikacje do diety.. O aktywności fizycznej nie zapominam, jestem ratownikiem WOPR i 5razy w tygodniu jestem na basenie :) Już mamie powiedziałam, ze ta moja pani dietetyk jest trochę podejżana a na dodatek za każdą wizytę płacę 100zł. Od jutra zaczynamy działać z tym jedzeniem. Jeszcze raz dziękuuuuuuuję bardzo, bardzo :)
OdpowiedzUsuń100 zł za wizytę bez układania planu żywieniowego? Bez porad dotyczących właściwego żywienia w niedoczynności? Bazując na diecie, która tak naprawdę może Ci zaszkodzić?
OdpowiedzUsuńDrogo. Nawet bardzo drogo.